Czas na opcję zero. Raz na jakiś
czas trzeba się po prostu wypisać z klubu online i zakosztować starego dobrego
trybu offline w którym z powodzeniem funkcjonowało jeszcze ostatnie pokolenie.
Wizja ta jest na pewno mniej drastyczna niż życie bez innych mediów typu woda,
prąd, gaz. Gazeta zamiast portalu, kino zamiast pliku, radio zamiast
empetrójek. Świadomość uzależnienia zmusza do wewnętrznej walki z
przyzwyczajeniami, które ciągną do bijących nieustannie źródeł informacji. Kontynuując
nałogowe skojarzenia należałoby znaleźć sobie jakąś czynność zastępczą. Ostatnio
wracam do swoich papierowych fiszek ze słówkami pomimo faktu, że i na to można
znaleźć odpowiednie aplikacje na smartfony.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz