W drodze powrotnej z głębi lasu
po ostatnim grzybobraniu postanowiłem dostać się na położony na skraju lasu cmentarz
wojenny zaznaczony jednej z map. Droga na skróty wiodła przez trudne do
pokonania gęste zarośla. Choć docelowe miejsce obeszliśmy kilka razy dookoła
nie znaleźliśmy żadnych znaków miejsca pamięci. Dopiero w domu okazało się, że było
to jedno z trzech miejsc w okolicy, gdzie znajdowały się mogiły z okresu I
wojny światowej w których pochowanych jest kilkuset żołnierzy austrowęgierskich
i rosyjskich. Kiedyś muszę znaleźć czas, żeby bliżej przyjrzeć się historii
tamtych czasów na naszych terenach. Przydałaby się jakaś ciekawa pozycja
opisująca tamte wydarzenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz