poniedziałek, 14 października 2013

#9979 Zgrabianie wspomnień (2)



Tęsknię za tym co kiedyś było dla mnie przykrym obowiązkiem. Frustrowało mnie to że jutro znowu spadną nowe liście i trzeba będzie robić to samo. Nie doceniałem samej czynności z której dziś wydaje mi się, że można było czerpać prawdziwą radość. Żeby docenić pewne rzecz trzeba do nich dotrzeć, a czasami nawet je utracić. Prababcia miała kiedyś kurki beztrosko biegające po podwórku, babcia robiła domowy makaron, a mama gotowała niedzielny rosołek. Dziś już nie ma ani drzewa ani kurek. Pewne rzeczy zamieniamy na inne, zmieniany się i my sami. Wciąż rozdarci między sentymentem przeszłości, konsumpcją teraźniejszości i marzeniami przyszłości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz