środa, 30 października 2013

#9995 Historie rodzinne



„Listy opakowane w szarą kopertę, pożółkłe od upływającego czasu przeleżały ponad 60 lat na strychu drewnianego domu. Podczas jego rozbiórki o mało nie zostały spalone wraz z innymi starymi szpargałami, nikomu już niepotrzebnymi. Ktoś jednak zainteresował się nieco wytartym stemplem i zaskoczony umieszczonymi na nim napisami odłożył paczuszkę w bezpieczne miejsce. Kilka lat później listy 'odkryła' Karolina i pokazała je swoim siostrom: Małgorzacie i Annie. Czytały je wiele razy, wzruszając się za każdym razem. Były to miłosne listy pisane z koszar wojskowych i frontu przez ich dziadka Józefa do pięknej, młodej panienki Marysieńki.” Drzewo rodzinne, Radio Lublin, 27.10.2013

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz